Poza tym Anshuman się żeni, ale niestety dopiero za miesiąc, więc punjabskiego ślubu nie zaliczę. Tu faceci mają lepiej niż w Mizoramie. Nie muszą dawać posagu to, za ślub płaci rodzina panny młodej (Anshuman jest lekarzem i jest dosyć kasiasty, więc i ślub będzie z rozmachem, będzie kosztował koło miliona rupii) a Anshuman dostanie jeszcze jakąś terenówkę Renaulta w prezencie.
]]>